Ostatnie silne mrozy, z którymi mierzyliśmy się na początku 2026 roku – prawdopodobnie związane z destabilizacją wiru polarnego – mogą sugerować, że klimat pozostaje niezmienny. W rzeczywistości tego typu zjawiska są elementem zmienności pogodowej, która nie powinna być mylona z długoterminową charakterystyką klimatu. Pogoda jest stanem chwilowym atmosfery, podczas gdy klimat to uśredniony opis warunków w wieloleciu. W projektowaniu budynków kluczowe znaczenie ma wieloletnia statystyka, a nie pojedyncze sezony czy subiektywne doświadczenia. Aby podejmować decyzje projektowe oparte na danych, konieczne jest korzystanie z ustandaryzowanych zbiorów klimatycznych, takich jak pliki EPW. Pozwalają one analizować warunki środowiskowe w sposób spójny i porównywalny, co ma bezpośrednie przełożenie na parametry energetyczne i komfort użytkowników.
Przedstawiona w tekście analiza porównawcza została wykonana w środowisku Grasshopper z wykorzystaniem pakietu do analiz klimatycznych Ladybug Tools. Badanie opiera się na zestawieniu danych dla Warszawy z historycznego okresu 1971–2000 oraz współczesnego zbioru obejmującego lata 2009–2023, dla obszaru centrum miasta zastosowano dodatkową korektę przy użyciu Urban Weather Generator (UWG), uwzględniającą wpływ miejskiej wyspy ciepła poprzez precyzyjne modelowanie parametrów zabudowy i powierzchni utwardzonych.
Plik EPW jako punkt wyjścia.
Plik EPW (EnergyPlus Weather) jest podstawowym źródłem danych klimatycznych w symulacjach energetycznych. Jego struktura często opiera się na tzw. typowym roku meteorologicznym (TMY), czyli syntetycznym zbiorze miesięcy najbardziej reprezentatywnych statystycznie dla danego okresu. Tak utworzony zbiór zawiera 8760 godzin danych i umożliwia analizę standardowych parametrów klimatycznych. Istotne jest jednak to, z jakiego okresu pochodzą dane bazowe. Pliki udostępniane w ogólnodostępnych bazach bywają oparte na nieaktualnych statystykach. Dla Warszawy wciąż łatwo natrafić na zbiory z lat 1971–2000, które nie odzwierciedlają w pełni zmian zaszłych w ostatnich dekadach. Projektowanie w oparciu o starsze dane prowadzi do niedoszacowania obciążeń dla klimatyzacji i przeszacowania znaczenia sezonu grzewczego, co potwierdza wykonana na potrzeby tego artykułu analiza porównawcza plików historycznych i współczesnych.
Temperatura powietrza. Regeneracja i bezwładność termiczna.
Analizę należy rozpocząć od temperatury suchego termometru czyli zwykłej temperatury powietrza mierzonej czujnikiem osłoniętym przed bezpośrednim promieniowaniem słonecznym i wilgocią. Porównanie wykresów wskazuje na wyraźne przesunięcie rozkładu wartości między analizowanymi okresami. W miesiącach zimowych obserwuje się podniesienie dolnych zakresów temperatur. Ekstremalne wartości ujemne występują rzadziej niż w okresie 1971–2000, choć nadal determinują dobór mocy szczytowej systemów grzewczych. Zasadnicza zmiana zachodzi jednak w sezonie letnim, gdzie zauważalny jest wzrost maksymalnych temperatur oraz większa liczba godzin powyżej 30°C.
Porównanie zakresów temperatury powietrza (Suchy termometr). Kolor niebieski: zakres dla lat 1971–2000. Kolor czerwony: zakres dla lat 2009–2023. Widoczne podniesienie minimów zimowych oraz wzrost maksimów letnich.

Szczególnie istotnym zjawiskiem, widocznym w nowych danych, jest występowanie nocy tropikalnych, podczas których temperatura nie spada poniżej 20°C. Ma to podwójne, negatywne konsekwencje. Z perspektywy fizjologicznej brak nocnego ochłodzenia uniemożliwia efektywną regenerację organizmu podczas snu, prowadząc do przewlekłego zmęczenia i obciążenia układu krążenia. Równocześnie, w kontekście fizyki budowli, zjawisko to blokuje możliwość pasywnego schładzania obiektu nocą. Masa termiczna (głównie mury), która za dnia akumulowała zyski cieplne, nie ma możliwości oddania zgromadzonej energii w nocy. W efekcie budynek rozpoczyna kolejny cykl dobowy z wyższą temperaturą, co potęguje efekt przegrzewania i wymusza intensywną pracę systemów klimatyzacji.

UTCI. Fizjologia stresu cieplnego.
Analiza samej temperatury powietrza jest niewystarczająca do oceny komfortu, gdyż pomija inne czynniki środowiskowe. Wskaźnik UTCI (Universal Thermal Climate Index) pozwala ocenić rzeczywiste odczuwanie warunków, integrując temperaturę, wilgotność, prędkość wiatru i średnią temperaturę promieniowania. W nowszym okresie widoczny jest spadek liczby godzin odpowiadających silnemu stresowi zimna oraz wzrost liczby godzin związanych ze stresem cieplnym. Wartości przekraczające 32°C UTCI pojawiają się znacznie częściej niż w danych historycznych.
Stres cieplny to stan fizjologicznego obciążenia, w którym organizm musi aktywnie walczyć o termoregulację poprzez rozszerzenie naczyń krwionośnych i intensywne pocenie. Dla użytkowników oznacza to spadek funkcji poznawczych i ryzyko zdrowotne. Z architektonicznego punktu widzenia wzrost wskaźnika UTCI wymusza redefinicję roli przegrody zewnętrznej. Elewacja przestaje być jedynie barierą termiczną chroniącą przed ucieczką ciepła, a staje się filtrem redukującym zyski od promieniowania, które jest głównym czynnikiem podbijającym temperaturę odczuwalną wewnątrz.

Mapa cieplna wskaźnika UTCI. Porównanie okresu 1970–2000 (góra) i 2009–2023 dla centrum miasta (dół). Ciemnoczerwone pasy wskazują na wzrost częstotliwości występowania silnego stresu ciepła (>32°C) w miesiącach letnich.
Psychrometria. Granice chłodzenia pasywnego
Wykres psychrometryczny (wykres Molliera) jest graficznym odwzorowaniem właściwości powietrza wilgotnego, gdzie oś pozioma reprezentuje temperaturę, a pionowa zawartość wilgoci. Kluczowym elementem informacyjnym jest naniesiony na wykres „czworokąt komfortu” – obszar wyznaczający zakres parametrów, w których większość ludzi nie odczuwa dyskomfortu. Porównanie danych pokazuje, że w nowszym okresie coraz więcej godzin przypada na obszar po prawej stronie poligonu, charakteryzujący się wyższą temperaturą i większą zawartością wilgoci.
Jest to sytuacja niekorzystna dla ludzkiego organizmu – wysoka wilgotność ogranicza efektywność parowania potu – podstawowego mechanizmu chłodzenia ciała. Prowadzi to do odczuwania silnej duszności nawet przy temperaturach, które w suchym powietrzu byłyby akceptowalne. Przekłada się to bezpośrednio na skuteczność strategii pasywnych w architekturze. Wentylacja naturalna w okresach upalnych i wilgotnych traci swoją funkcję chłodzącą. Wprowadzanie do wnętrza powietrza o wysokiej zawartości pary wodnej może pogarszać mikroklimat wewnętrzny, co podważa sensowność prostych strategii przewietrzania bez kontroli wilgotności.

Wykresy psychrometryczne dla trzech scenariuszy: dane historyczne (dół), współczesne (środek) i współczesne centrum miasta (góra). Przesunięcie chmury punktów w prawą stronę obrazuje wzrost liczby godzin z temperaturą >30°C i wysoką wilgotnością, wykraczających poza strefę komfortu pasywnego.
Entalpia. Ukryte koszty energetyczne.
Wzrost liczby godzin o wysokiej entalpii (70–80 kJ/kg) wskazuje na zwiększone znaczenie obciążeń utajonych. Entalpia jest miarą całkowitej energii termicznej zawartej w jednostce masy powietrza. Należy pamiętać o fizycznej zależności: wraz ze wzrostem temperatury powietrza rośnie jego zdolność do magazynowania pary wodnej. Zgromadzona wilgoć jest nośnikiem energii. Dla użytkownika wysoka entalpia oznacza powietrze „ciężkie”, męczące i utrudniające oddychanie.
Dla inżyniera instalacji sanitarnych jest to sygnał o konieczności zmiany podejścia do doboru urządzeń. Systemy chłodnicze muszą usuwać nie tylko ciepło jawne (związane z temperaturą), ale również duże ilości wilgoci niosącej zmagazynowaną energię (ciepło utajone). Ignorowanie tego składnika w bilansie energetycznym prowadzi do niedowymiarowania instalacji lub wzrostu kosztów eksploatacyjnych, związanych z procesem kondensacji i osuszania powietrza wentylacyjnego. Ponadto, wyższa zawartość pary wodnej w atmosferze zwiększa potencjał występowania nawalnych opadów deszczu, co należy uwzględniać w projektowaniu systemów retencji wody na działce.

Porównanie entalpii powietrza. Górny wykres (1970–2000) vs dolny wykres (2009–2023 Centrum). Ciemniejsze barwy na dolnym wykresie wskazują na wzrost energii zawartej w powietrzu, co przekłada się na wyższe obciążenie systemów klimatyzacji.
Promieniowanie słoneczne.
Róże promieniowania to wykresy sumujące energię słoneczną docierającą z poszczególnych kierunków świata. Pozwalają odczytać nie tylko intensywność, ale i strukturę promieniowania. Analiza róż wskazuje na istotny udział promieniowania rozproszonego w bilansie rocznym. Oznacza to, że zyski cieplne docierają do budynku nie tylko bezpośrednio od tarczy słonecznej, ale ze wszystkich stron nieboskłonu, w wyniku rozpraszania światła w atmosferze.
Z perspektywy człowieka przebywającego w pomieszczeniu oznacza to brak stref wolnych od oddziaływania cieplnego, nawet bez bezpośredniej ekspozycji na słońce. Wymusza to stosowanie zaawansowanych systemów ochrony przeciwsłonecznej. Stałe łamacze światła na elewacji południowej, skuteczne wobec słońca operującego bezpośrednio, okazują się niewystarczające wobec światła rozproszonego. Skuteczna ochrona wymaga rozwiązań ruchomych lub pełnych, zdolnych do odcięcia dopływu energii docierającej z każdego kierunku.

Róże promieniowania słonecznego (kWh/m2). Widoczny udział promieniowania rozproszonego uzasadnia stosowanie ruchomych przesłon zewnętrznych zamiast stałych łamaczy światła.
Dane jako narzędzie projektowe.
Wnioski płynące z analizy współczesnych danych klimatycznych wskazują na konieczność weryfikacji priorytetów projektowych dla Warszawy. Ciężar problemów przesuwa się z ogrzewania na kontrolę przegrzewania i zarządzanie wilgotnością. W tym kontekście środowiska parametryczne, takie jak Grasshopper w połączeniu z wtyczkami Ladybug Tools stają się narzędziem mającym potencjał kształtowania architektury we wczesnej fazie koncepcyjnej.
Użycie aktualnych plików EPW pozwala na precyzyjne testowanie wariantów bryły budynku i jej orientacji względem stron świata, tak aby minimalizować zyski cieplne latem. Umożliwia projektowanie unikalnych, indywidualnie dobranych urządzeń zacieniających, które reagują na specyficzną geometrię padania promieni słonecznych. Pozwala także na identyfikację miejsc narażonych na powstawanie mikrowysp ciepła i rozmieszczenie zieleni czy błękitnej infrastruktury w celu ich likwidacji. Analiza danych klimatycznych może wpływać na układ funkcjonalny wnętrza, sugerując lokalizację pomieszczeń buforowych od stron najbardziej obciążonych termicznie. Projektowanie oparte na danych staje się zatem elementem warsztatu architekta, pozwalającym tworzyć budynki odporne na wyzwania zmieniającego się klimatu.
